2 października 2018

Wiersze


No dobrze, to teraz pamiętając wspomnienia
Z niejednego wcielenia
Co utworzyć być dziś chciała
Świadoma odkąd byłaś mała.
Całe życie przed tobą,
Wiele możliwości.
Co wybierzesz, będę obok,
Żywiąc mocą boskości.
Może coś nowego, może podobnego,
A może zupełnie innego.
Może tam gdzie jeszcze nie byłaś,
Może z tym o kim nie marzyłaś.
Może już pora zostawić zaszłości,
W tym jesteś dobra i pewna w całości.
Coś nowego wzywa i o sobie przypomina.
Co to za zlękniona mina.
W tej kwestii dana nie miałaś.
W tym jeszcze nie doświadczałaś,
Ani medycznie, ani sportowo.
Czas spojrzeć na życie na nowo.
Tylko rozluźnić spokojną głowę,
Weź wdech i niech cię poniosą
Nurty nowe i czyste.
Przetrzyj oczy, zdejm zasłony mgliste.
Czy już widzisz, usłyszałaś ?
Wiem, choć bardzo się starałaś.
No to puść i odpuść sobie.
Tak czy siak pobędę przy Tobie.
Tak wiele od siebie wymagałaś,
Więcej niż mógłbym Ci nadać.
Przez trudy i ograniczenia
Brnęłaś do oświecenia
Mocno stąpając swą drogą.
Teraz gdy przetarte szlaki,
Wszystkie rozchodziłaś,
Stoisz pośród lasu.
Jejku, tu jeszcze nie byłam.
Tutaj nie ma drogowskazu,
Ludzkiej stopy ani śladu.
Nie masz na co się kierować.
To jest twoja nowa droga.
Już wolna, bez lęku i burzy.
W sobie cała piękna, cudowna.
Twojej mocy nic nie skruszy.
Kobieto,możesz być spokojna.
Gdziekolwiek pójdziesz
Ja będę przy Tobie.

Żyj jak dziecko co jeździ na hulajnodze.
Ono nie wylicza korzyści, ani nie myśli sobie
Ile jakich ruchów do odległego celu.
Jest tu i czerpie, bawi się jak wielu.
I nie martwi o przetrwanie
I co jutro i potem się stanie.
Jest żywe i piękne i czyste.
Co może mieć do stracenia
Gdy bawi się i czerpie
Z całego istnienia.