21 marca 2022

Barsy

Access Bars to przyjemny zabieg polegający na delikatnym dotykaniu 32 punktów na głowie, co skutkuje rozładowaniem spolaryzowanego ładunku elektrycznego zgromadzonego w mózgu.

Częstym efektem jest głęboki relaks, wyciszenie umysłu i gonitwy myśli, spokój wewnętrzny bez konieczności wielogodzinnych medytacji. Klienci niejednokrotnie zasypiają w trakcie sesji, niezależnie od pory dnia. Rozluźniają się mięśnie, nawet te obolałe przez kontuzję, lub permanentny stres, który utrzymywał je w stałym nadmiernym napięciu.

To także zabieg uwalniający od starych i aktualnych zapisów trudnych przeżyć i nagromadzonych negatywnych przekonań. Pomaga w otwarciu się na nowe możliwości, na zrobienie kolejnego kroku w swoim życiu.

Access Bars działa tak głęboko jak dana osoba jest gotowa go przyjąć. W najgorszym wypadku zrelaksuje się, jak po dobrym masażu, a w najlepszym dokona zmiany w życiu jaka nie była dotąd możliwa.

Terapia Access Bars otrzymała Certyfikat Międzynarodowego Stowarzyszenia Terapii Manualnych Ciała wydany w Stanach Zjednoczonych.

Access Bars jest pomocny w:

  • stanach lękowych
  • depresji,
  • stresie,
  • bezsenności
  • gonitwie myśli
  • puszczeniu kontroli
  • pozbywaniu się nałogów
  • porzuceniu swoich ograniczeń i tego co nam już nie służy, a także starych przyzwyczajeń i przywiązań, które uznawaliśmy za właściwe, bo są bezpieczne i przewidywalne.

A co jeśli może być inaczej? Lepiej?

Barsy są zaproszeniem do otworzenia swojego umysłu i patrzenia szerzej, zadając sobie pytanie: „Jak może być jeszcze lepiej?”

Zainspirowana tym napisałam wiele wierszy. Oto jeden z nich.

Jakby to było, gdyby to w co wierzyłam prysło? Co gdyby iluzja się rozsypała? Czy biegałabym ją poskładać? Czy może bym się nie przyznała? A co jeśli stanęłabym do tego i wyznała ile było w tym mojego? A co jeśli bym wybrała, że już tego nie chcę za czym tak ganiałam? Co jeśli jest coś, czego nie przewidziałam? Dzięki Bogu. Inaczej wszystko skończone. Musiało się rozpaść, jak marzenia niespełnione. Jak klapki na oczach i rany w sercu niezagojone. Już jest po wszystkim. Tamto przeminęło z wiatrem, echem jak czkawką gonione. To tylko stary tryb umysłu do wykasowania. Jeszcze się zacina i próbuje odtwarzać. Już nie czas. Nie pora na boleści. Pora kochania ile serce zmieści.

Zapraszam z całego serca.

Zachęcam do obejrzenia poniższych filmików.